Moja Droga, uznaj sobie. Ponieważ dalej nie rozumiesz postaram Ci się wyjaśnić. Są pewne zabawy w które ja się nie bawię, prawdopodobnie dlatego że przestały być dla mnie atrakcyjne już jakiś czas temu. Do zabaw tych należy gonienie króliczka, rżnięcie głupa oraz ulubiona w pewnych kręgach gra towarzyska pt. “głuchy telefon dla niewidowmych z wadą wymowy. “. Może to oznaka stetryczenia, może objaw zmęczenia, a może po prostu signum dojrzałości. Nie mnie oceniać.
Polubiłem Twe poczucie humoru i sposób patrzenia na świat. To czyni drugiego człowieka sympatycznym i się zdarza. Bez drugiego dna i ukrytych aluzji. Zaniepokoiło mnie Twoje wielodniowe milczenie – stąd pytanie. Zdziwił mnie post, który byłaś uprzejma wraz z moim komentarzem wymazać. Zdarza się również. Tej zadziwiającej konstelacji przypadków dotyczyło moje pytanie. Przykro mi jeśli odebrałaś je jako zbyt osobiste.
Pozdrowienia i uściski z jesienno-ponurego miasta na zachodzie kontynentu.
t.
Ach, i wszystko jasne i zrozumiałe. Ja też lubię kawę na ławę, a pytanie było dla mnie zbyt zdawkowe, dlatego drążyłam. Wielodniowe milczenie nazywa się bardziej ożywionym życiem osobistym i w pracy, poza tym, nie miałam o czym pisać, bo o sprawach prywatnych nie mogę. Co do wpisu – choć napisany niezwykle rzeczowo jak na mój stan trzeźwości w trakcie pisania – uznałam, że jest żałosny i za dużo w nim “nie pokaże cycków” i takich tam. Zresztą, rozeszło się po kościach i wódce Proszę, nie bierz tego do siebie – sama nie lubię wymazywać postów skomentowanych (komentarz to na moim blogu rarytas), ale przy mojej spontaniczności i porywczości to normalne.
Pozdrowienia i najsłoneczniejszy z uśmiechów stąd
PS: U nas jest pięknie. 10 stopni, pada, leje. Powiew zimy jest cudny.
telemach powiedział
12 sierpień, 2008 @ 10:20 pm
Sympatyczne. Bo jasne i zrozumiale.
telemach powiedział
11 wrzesień, 2008 @ 7:57 pm
Co się stało?
Bellatrix powiedział
11 wrzesień, 2008 @ 9:21 pm
Kiedy? Co? Gdzie? Jak?
telemach powiedział
15 wrzesień, 2008 @ 5:16 pm
Rozweselasz mnie. Zostawmy temat.
Pozdrowienia
Bellatrix powiedział
15 wrzesień, 2008 @ 11:15 pm
Uznam to za komplement. Chociaż nadal nie rozumiem, o co pytałeś, zostawię ten temat. Pozdrawiam!
teleach powiedział
16 wrzesień, 2008 @ 11:24 am
Moja Droga, uznaj sobie. Ponieważ dalej nie rozumiesz postaram Ci się wyjaśnić. Są pewne zabawy w które ja się nie bawię, prawdopodobnie dlatego że przestały być dla mnie atrakcyjne już jakiś czas temu. Do zabaw tych należy gonienie króliczka, rżnięcie głupa oraz ulubiona w pewnych kręgach gra towarzyska pt. “głuchy telefon dla niewidowmych z wadą wymowy. “. Może to oznaka stetryczenia, może objaw zmęczenia, a może po prostu signum dojrzałości. Nie mnie oceniać.
Polubiłem Twe poczucie humoru i sposób patrzenia na świat. To czyni drugiego człowieka sympatycznym i się zdarza. Bez drugiego dna i ukrytych aluzji. Zaniepokoiło mnie Twoje wielodniowe milczenie – stąd pytanie. Zdziwił mnie post, który byłaś uprzejma wraz z moim komentarzem wymazać. Zdarza się również. Tej zadziwiającej konstelacji przypadków dotyczyło moje pytanie. Przykro mi jeśli odebrałaś je jako zbyt osobiste.
Pozdrowienia i uściski z jesienno-ponurego miasta na zachodzie kontynentu.
t.
Bellatrix powiedział
17 wrzesień, 2008 @ 3:52 pm
Ach, i wszystko jasne i zrozumiałe. Ja też lubię kawę na ławę, a pytanie było dla mnie zbyt zdawkowe, dlatego drążyłam. Wielodniowe milczenie nazywa się bardziej ożywionym życiem osobistym i w pracy, poza tym, nie miałam o czym pisać, bo o sprawach prywatnych nie mogę. Co do wpisu – choć napisany niezwykle rzeczowo jak na mój stan trzeźwości w trakcie pisania – uznałam, że jest żałosny i za dużo w nim “nie pokaże cycków” i takich tam. Zresztą, rozeszło się po kościach i wódce
Proszę, nie bierz tego do siebie – sama nie lubię wymazywać postów skomentowanych (komentarz to na moim blogu rarytas), ale przy mojej spontaniczności i porywczości to normalne.
Pozdrowienia i najsłoneczniejszy z uśmiechów stąd
PS: U nas jest pięknie. 10 stopni, pada, leje. Powiew zimy jest cudny.