Przyjaciele
FRIENDS: Never ask for food [Nigdy nie proszą o jedzenie]
POLISH FRIENDS: Are the reason you have no food. [Są przyczyną braku jedzenia]FRIENDS: Call your parents Mr. and Mrs. [Mówią Twoim rodzicom per pan/pani]
POLISH FRIENDS: Call your parents mom and dad. [Mówią do nich mamo, tato.]FRIENDS: Bail you out of jail and tell you what you
did was wrong. [Wyciągną Cię z więzienia i powiedzą, że to co zrobiłeś, było złe]
POLISH FRIENDS: Would be sitting next to you saying,
Damn…we fucked up…but that shit was fun!” [Będą siedzieć tuż obok i stwierdzą: "Kurwa, nawaliliśmy, ale przynajmniej było wesoło"]FRIENDS: Have never seen you cry. [Nigdy nie widzieli, jak płaczesz]
POLISH FRIENDS: Cry with you. [Płaczą razem z Tobą]FRIENDS: Borrow your stuff for a few days then give it
back. [Pożyczają rzeczy na kilka dni, potem oddają]
POLISH FRIENDS: Keep your shit so long they forget
it’s yours. [Trzymają Twoje śmieci tak długo, że zapominają, że były Twoje]FRIENDS: know a few things about you. [Wiedzą kilka rzeczy o Tobie]
POLISH FRIENDS: Could write a book with direct quotes
from you. [Mogą o Tobie napisać książkę z Twoimi cytatami]FRIENDS: Will leave you behind if that’s what the
crowd is doing. [Opuszczą Cię, jeśli większość tak robi]
POLISH FRIENDS: Will kick the whole crowds ass that
left you. [Spuszczą wpieprz większości, która Cię opuszcza]FRIENDS: Would knock on your door. [Zapukają do Twoich drzwi]
POLISH FRIENDS: Walk right in and say, “I’m home!” [Wchodzą bez pukania i krzyczą: "Wróciłem!"]FRIENDS: Are for a while. [Są na moment]
POLISH FRIENDS: Are for life. [Są na całe życie]
I to jest prawda i złota zasada, której się trzymam. Koniec, kropka!
Logos Amicus powiedział
29 czerwiec, 2008 @ 3:16 am
Wymyślone na poczekaniu:
FRIENDS: Laugh and they with laugh with you. Cry and you will cry alone. (Śmiej się, a będą się śmieli z tobą. Płacz, a będziesz płakał samotnie.)
POLISH FRIENDS: Cry and they will cry with you. Laugh and you will laugh alone. (Płacz a będą płakali z Tobą. Śmiej się, a będziesz się śmiał sam.)
HA! HA! HA!
Bellatrix powiedział
29 czerwiec, 2008 @ 10:09 am
Kolejny nastawiony pesymistycznie, jeśli chodzi o specyfikę naszego narodu. Moi ludzie śmieją się ze wszystkiego, zawsze i wszędzie. Przykład? Najważniejszy, najtrudniejszy egzamin w semestrze… A my się śmiejemy, dla rozluźnienia rozmawiamy o tym i owym. Kolejni wychodzą z 2 i mają z tego polewę (“Hurra! Mam 2!!! Jeee”).
So… Laugh and everyone will laugh with you… or at you.
Logos Amicus powiedział
29 czerwiec, 2008 @ 2:41 pm
Pewnie! Zgadzam się! To popieram! Tak trzymać!
No może trochę pesymizmu co do naszego narodowego charakteru we mnie jest.
A w Tobie nie ma?
Ale śmiejmy się kiedy się tylko da!
Bo bez śmiechu ani rusz