Luter też miał bloga

10 listopad, 2008 at 11:36 pm (Myśli mniej uczesane, Polityka, rozmowy) (, , , )

W szkole zapewnie usłyszymy, że Marcin Luter swoimi 95 tezami przybitymi do drzwi katedry w Wittemberdze rozpętał niechcący reformację. Starsze dzieci zapewne już wiedzą, że każdy przewrót i rewolucja musi mieć poważne przyczyny, niedostatki lub nadużycia, które się kumulują nieustannie. Ale nie o to mi chodzi.

Otóż Luter podobno przybił te swoje tezy do drzwi katedry. Metalowych drzwi (!). [Wikipedia podaje co prawda, że przybił w przedsionku, co miałoby większy sens. Ale niech to rozstrzygną specjaliści.] I na czym myk polega? Otóż tezy te były swoistym zaproszeniem do dyskusji. W średniowieczu uczeni mieli w zwyczaju umieszczać swoje poglądy w miejscach ruchliwych, dobrze widocznych, aby inni uczeni zapoznali się z nimi i w miarę chęci podjęli dyskusję. Było to wyzwanie dla elit, pamiętajmy, że w tamtych czasach większość stanowili analfabeci, a język nauki – łacina, znany był bardzo wąskiemu kręgowi (tezy napisano po niemiecku). Tak więc tezy były niczym innym, jak zaproszeniem do dyskusji na temat nadużywania odpustów przez księży.

A dlaczego miał bloga? Bo czymże różni się takie wywieszanie tez od zameszczania postów na blogu? I tu, i tu, mamy do czynienia z zaproszeniem do dyskusji. Jedynie blog ma (teoretycznie) szerszy zakres oddziaływania, ma wiele odmian i charakterów, od czysto osobistych, przez hobbistyczne, kończąc na stricte “poważnych” tematach. Zarówno w średniowieczu, jak i dzisiaj, odpowiednia wiadomość potrafi się rozprzestrzenić równie szybko (patrz: hasło z Wikipedii o Lutrze).

3 komentarzy

  1. Maciek Rynarzewski powiedział

    Ciekawa analogia…
    …a commenty pisał mu Melanchton. :) i pewnie Luter wrzucił swojego posta na Wykop.de i dzięki tremu miał dużo odwiedzin, został celebrytą i założył własny portal.

  2. Bellatrix powiedział

    Niechcący jego post znalazł sie w pudelku.de i tłumy uznały go za nową Dodę, założyli osobne konto na naszej klasie :)

  3. zwiastun powiedział

    Coś w tym jest, bo i co ciekawsze notki, potrafią przepłynąć światłowodami dookoła świata i doprowadzić do prawdziwych wstrząsów! :-) Zwróćcie uwagę, JAK MOCNA musiała to być na ów czas wiadomość i jak potężne były komentarze dorzucane przez kolejnych reformatorów. Pozdrawiam!

Napisz komentarz