Urodzeni 26 czerwca
Może się okazać, iż posiada on jakieś niezwykłe zdolności, które rzadko tylko zdarzają się pośród ludzi, albo też zajmie się jakimiś studiami nauk nieznanych. Może się również zdarzyć, że osiągnie wysoki rozwój wewnętrzny i wyrośnie ponad życie swego otoczenia, które nie jest w stanie go zrozumieć. Wówczas pomiędzy nim a ludźmi powstaje wielki przedział. W każdym razie człowiek dziś urodzony ma charakter kontemplacyjny, głęboki, lubiący rozmyślania lub jakieś poważne studia. Chociaż jego intelekt jest niezwykle przenikliwy – jego uczuciowe życie jest również bardzo silne. Stąd też charakter człowieka dziś urodzonego przy całej głębi myślowej i zdolnościach umysłowych – podlega bardzo silnemu wpływowi zmysłów, co może go zaprowadzić na tory niepożądane. Potrafi kochać bardzo silnie, być doskonałym kolegą i dobrym przyjacielem. Bardzo wrażliwy, jest dość oszczędny, wytrwały i ambitny. Posiada zazwyczaj dobry słuch muzyczny. Pragnie rozkoszować się użyciem dobrych rzeczy świata tego i nie ma zamiaru sobie niczego odmawiać. Mimo jego zdolności intelektualnych, wykazuje w tym kierunku skłonności materialistyczne. Jego natura jest przy tym niespokojna i ekscentryczna – a dzięki temu nieraz popada w krańcowość i przebiera miarę. Pod wpływem silnych impulsów i namiętności skłonny jest do popełniania wybryków, co może go nawet narazić na przewroty losu. Wady. Jest zmysłowy, a jego myśli wkraczają często na tory pożądliwości. Dąży w życiu do zaspokojenia swych pożądań zmysłowych, co sprowadza nań wstrząśnienia lub przewroty. Koleje jego losu są zazwyczaj zmienne.
Z naszej-klasy. Tak odnośnie tego, co ostatnio pisałam. Jak to jest, że większość horoskopów opisowych zgadza się?
Lunetarius powiedział
18 czerwiec, 2008 @ 6:45 pm
Wieloznaczność słów, nadto chęć czytania o sobie rzeczy miłych i oczekiwanych sprawiają, że każdy horoskop jest trafny:-)
Urodziłem się 27 lutego, ale powyższy opis pasuję do mnie, jak ulał.
Bellatrix powiedział
18 czerwiec, 2008 @ 10:32 pm
A kto powiedział, że to jest tylko dla 26 czerwca? A nuż to też i dla Twojego dnia?
ale Wróg też, więc ta maszyna źle liczy
Do mnie nie każdy horoskop pasuje. Dzisiaj zrobiłam sobie masę durnych testów i te o osobowości mi się całkowicie nie zgadzały. IQ mam 124
Lunetarius powiedział
19 czerwiec, 2008 @ 9:41 pm
Może Ty jeszcze nie wiesz, że Twój wróg to twój prawdziwy przyjaciel:-)
Bellatrix powiedział
19 czerwiec, 2008 @ 10:13 pm
Keep your friends close and your enemies closer
Tak, my z Wrogiem jesteśmy blisko, rozumiemy się w miarę dobrze. W końcu to ja pierwszego dnia wrobiłam go w inaugurację, a po tygodniu mi obiecał, że się ze mną ożeni, jak nie odniosę sukcesu. I był przez ten cały rok… wspieraliśmy się nawzajem, wyciągaliśmy z dołków, dawaliśmy opieprze. Kupowaliśmy dla mnie buty, dla niego też. Pisałam mu wiersze dla jego rozlicznych miłości, on mi pożyczał książki. Ja go traktowałam dziewczynę, on mnie jak faceta. Wrzucaliśmy na siebie, prawilismy komplementy, nosiliśmy na rękach, śmialiśmy się z nioch nioch. No przyjaciel, po prostu.
MB powiedział
23 czerwiec, 2008 @ 2:23 pm
Zgadzam się z Lunetariusem – w dużej mierze na pewno tak jest, że czytając horoskop opisowy, który zazwyczaj przedstawia człowieka pełnego zalet (nawet jeśli zdarzy się w tym opisie napomknięcie o jakiejś wadzie, to i tak nic), odnajdujemy w tym opisie siebie – człowieka poczciwego, upartego, szczerego, wnikliwego itp. cechy zupełnie uniwersalne i chyba niekoniecznie przypisane do znaku zodiaku. Nasz umysł działa jeszcze tak, że kiedy czytamy horoskop opisowy dla znaku, spod którego “wywodzą” się nasi znajomi, to też co chwila powtarzamy “tak!! zgada się. taki właśnie jest”. Horoskop opisowy trafia na podatny grunt.
Ale z drugiej strony – czy przypadkiem urodziliśmy się tego, a nie innego dnia, o tej, a nie innej godzinie? Moim zdaniem nie. Coś w tym musi być.
Bellatrix powiedział
23 czerwiec, 2008 @ 2:43 pm
Ale są różne rodzaje zalet, tak samo jak i wad (horoskopy wymieniają jedne i drugie). Rozpiętość ich jest duża, od spokoju, rodzinności, do twórczości i nadaktywności. Dopatruję się przyczyny tej zgody w dwóch czynnikach:
-urodzenie. Wiadomo, że osoby urodzone zimą mają inne dzieciństwo niż dzieci lata. Do tego dziecko urodzone w grudniu, a dziecko urodzone w styczniu to dwa różne światy – w pierwszym przypadku dziecko jest nadal młode, spontaniczne, zawsze najmłodsze. W drugim – powaga, spokój, odwaga. Mówi się chyba nawet, że dzieci urodzone w styczniu mają rok do przodu, a te w grudniu – rok do tyłu.
-sugestia. Stajemy się tacy, jak mówią horoskopy, kiedy się tym zaczytujemy, kiedy na imieninach cioci mówi się, że raki to są takie a takie, o to widać, no takie tam.
Tak, MB, to nie przypadek – to wina naszych rodziców
Licealista powiedział
26 czerwiec, 2008 @ 10:57 am
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
Bellatrix powiedział
26 czerwiec, 2008 @ 1:34 pm
Dziękuję ;*
Logos Amicus powiedział
28 czerwiec, 2008 @ 8:32 pm
Sparafrazuję Lunetariusa:
“Urodziłem się 1 maja, ale powyższy opis pasuje do mnie, jak ulał”.
(Z tym że zamiast “pasuje” napisał on “pasuję”… Czyżby fruedowska pomyłka?
Jeseśmy wszak podobni a przecież jakże różni.
PS. Dlaczego tę czcionkę widzę taką ogromną?
Bellatrix powiedział
28 czerwiec, 2008 @ 11:03 pm
Ojej, to jesteś pewnie pracusiem
A powiedz, czy urodziłeś sie w niedzielę? Ja tak i jestem leniem do kwadratu 
Tak, pewne grupy ludzi są do siebie podobne.
PS: Coś Ci sie zwaliło albo masz taką rozdzielczość na kompie ;p
Pozdrawiam!
Logos Amicus powiedział
29 czerwiec, 2008 @ 3:02 am
Nic mi się nie zwaliło
Wszystkich tu widzę normalnie, tylko Ciebie jakoś tak ogromnie!
I rzeczywiście – urodziłem się w niedzielę, ale to pewnie dla równowagi dla tego 1 Maja – bo jestem zarówno strasznym leniem, jak i bardzo pracowitym!
Bellatrix powiedział
29 czerwiec, 2008 @ 10:12 am
Wiesz… Jaka właścicielka, taki blog…
Pozdrawiam!