Rozterka

17 czerwiec, 2008 at 8:18 pm (Myśli mniej uczesane)

Genetycznie jestem uwarunkowana raczej na bio-chem, ewentualnie językowo. A oto ze mnie wychodzi mały human. Ach, te porównania o rodowodzie licealnym… Ale prawda jest taka, że ze mnie jest artystka. Po prostu.

Smok, Rak, Łowca (grupa krwi B), Karolina

Z jednej strony delikatność, poezja, sztuka, piękno, pompatyczność,  rodzina, dzieci, twórczość. Z drugiej: pęd, prędkość, śmiech, radość, chwilowość,  pozorność, iluzoryczność, chwiejność, skrajność, demoniczność, fatalizm, szaleństwo, przeciwieństwo, erudycja, dowcip, nienasycenie, zawsze i wszędzie.

Mi samej jest dobrze z moją gonitwą za… za niczym. Gonitwa za dobrym życiem, dobrą zabawą. Marcin ma taki koncept, żeby na jego grobie był napis: Było fajnie. A ja proszę o napis: Było tak, jak powinno być (czyli zaje***e). A teraz wypijcie setkę za mnie i za Wasze zdrowie. I żyć pełną parą.

A czy moje usposobienie będzie pasowało chłopakowi inteligentnemu, zaradnemu, a jednak cichemu i wręcz stoickiemu (żeby nie powiedzieć – nieśmiałemu)? Czy moja osobowość wytrzyma ten spokój, czy może mój żywioł pociągnie mnie dalej? Czy spokój da mi opokę? Czy mnie uspokoi? Czy znajdę tam inspirację? Chciałabym to wiedzieć…

Komentarzy: 4

  1. Lunetarius powiedział

    No charakterystyka zastanawiająca:-)
    Jeszcze 25 lat temu nie miałbym wątpliwości, dziś już poważnie zastanawiałbym się nad taką mieszanka w swoim życiu.
    Co do nagrobka, mojego nie będzie. Nie chcę, by skopywano mój grób zapomniany przez najbliższych. Najlepiej prochy rozsypać w morzu.

    Ad previous post
    Może warto opatentować pomysł, że zestaw pytań przygodotowuje student, a egzaminator dokonuje wyboru 3 pytań?

  2. Bellatrix powiedział

    1. Nie miałbyś wątpliwości? Odnośnie czego? Czy taka mieszanka jest możliwa, czy jest dobra, czy też czy jest do pogodzenia z cichą połówką?
    2. Też dobry sposób. Ale jednak mam nostalgię do tradycji 1 listopada i nie wyobrażam sobie tego dnia bez małej wycieczki po zmroku na stary piotrkowski cmentarz. Nie chcę odbierać pretekstu mojej Rodzinie ;)
    3. Opcja dobra. Ale można też się ułożyć z panem profesorem, żeby nas lubił i wiedział, co jest naszym konikiem. I wtedy pytania same sie znajdują. Z wykładów umiałam dwa tematy: topografię miast i reformy Kazimierza Wielkiego. A jeśli chodzi o lektury, to tematyka w pełni pokrywała się z gospodarką i administracją monarchii wczesnopiastowskiej, w tym z prawem niemieckim. I to umiałam już wcześniej, ale ogólniej na kolokwium z państwa i prawa (zdane za pierwszym podejściem). Generalnie ten przedmiot był ciekawy (dobra, tylko wf nie jest dla mnie ciekawy…), miałam z niego wiele przyjemności, zwłaszcza jak byłam mianowana na biskupa albo ścinana poziomo jako szlachcianka :D
    Pozdrawiam serdecznie!

  3. Lunetarius powiedział

    Ad 1. Żadnej cichej połówki. To zbyt stresujące i burzące spokój ducha:-)

  4. Bellatrix powiedział

    Taaak!

Napisz komentarz