Conversy, kolor & co.

11 maj, 2008 at 9:04 pm (Mniam!, Myśli mniej uczesane)

Tak nazywam te wysokie trampki. Nie wiem, jaka jest ich fachowa i potoczna nazwa, ale ja je tak ochrzciłam. Skoro mogą być adidasy, to czemu nie mogą być conversy?

W akcie protestu przeciw obtarciom moich stópek, jakiś miesiąc temu zawyrokowałam, że rzucam obcasy i inwestuje w trampki. Na pogróżkach, 2 parach balerin i jeszcze większych obtarciach się skończyło. Weszłam na stronę Chanel. Aaaa! Conversy! I baleriny!! Takie jak ja chciałam mieć! Heh, ja i Karl mamy ten sam gust ;) Czyli sprawa trampków pozostawała aktualna. Przypadkiem przyczaiłam w Merkurym takie fajne, granatowe, za 30 zeta. Nic, tylko brać! W ostatnia sobotę nawet i przymierzyłam. Rozmiar 38, a lekko… ciasne? (czyli znów detoks sie kłania?) Stwierdziłam, że z zakupem poczekam. Po czym wieczorem szlag mnie trafił: w najnowszym Elle poświecili całą stronę na wyczesane w kosmos conversy! I tu się zgadzamy, że to jest must-have sezonu xD Hm… co prawda się przymierzałam wcześniej do kupienia takich odjechanych sznurkowo-pomarańczowych, ale stwierdzam, że są zbyt jasne, a ja potrzebuje czegoś bardziej rockowego.

A mówiłam już? W tym sezonie stawiam na kolor – czyli kupuję żółte (ale takie lekko pomarańczowe, nie cytrynowe). Stawiam na żółte – czyli kupuję niebieskie. Różowy jest be – czyli mam dwie różowe bluzki i apaszkę. No i piórnik. Stawiam na prostą oczojebność – czyli kupuję rzeczy etno, jak najbardziej wzorzyste, zachwycam sie etno biżuterią. Logiczne, co nie? ;p Aaa. No i jasne, białe. Stwierdzam, że jest gut. Dobry kompan dla etno/hippie. I dobrze mi w bieli. Co do butów -  trampki i nadal myślę o szpilkach, słupkach i takich tam.  Najlepiej takie na grubej podeszwie… Ale raczej nic z tego nie będzie. A szkoda, bo świetnie pasowałyby do moich nowych zwiewnych kiecek. Założę je, kiedy zrobi się cieplej. Chwilowo pomykam w… (uwaga, uwaga!) JEANSACH! Tak! Herezje stały się normalnością. Ale, gwoli ścisłości, jedne są oczojebnie niebieskie (do jasnych bluzek w sam raz), drugie proste. I jeszcze takie połączenie jeansu z  pluszem – niestety, biodrówki, zostaną do jakiejś imprezy… A mówiłam, że idę nieco w styl rock? Chwilowo marzy mi się koszulka Nirvany (bo tych z serii śmiesznych jest za dużo, żebym mogła się zdecydować), ale taka rozmiarem dobra, tylko dłuższa. Niestety, skórzanych lanserskich kurtek i bolerek mieć nie będę, długich hippie/etno tunik też nie. I tych butów na obcasie… Łaaaj?!

Aaaa! Przypomniało mi się – w O. jest kilka fajnych ciuchów, ale przede wszystkim – zielony kapelusz! Taki słomkowy! Ha! Tylko jakie buty i torebkę do niego… Nic kolorem nie pasi… trzeba coś wykombinować…

Jednym słowem – robi się ze mnie szafiarka. Może jednak etat w Elle nie jest wykluczony?

Komentarzy: 9

  1. suwmiarka powiedział

    Co to słupki? :>

  2. lunetarius powiedział

    No prawie, jak na blogu szafiarek :-) )))
    Ale cóż? Każdy z nas lubi od czasu do czasu sprawiać sobie przyjemność kupując drobiazgi. Lubimy się rozpieszczać, a skoro tak to oznaka, że jesteśmy łakomi życia.

  3. Bellatrix powiedział

    Ooo, łakoma to ja jestem ^^ Od czasu do czasu – ilekroć wychodzę na miasto coś załatwić, to przyczajam jakiś sekąhendzik i lustruje jego zawartość. Czyli się pozbywam kilkunastu złotych dla kilku ładnych rzeczy. Niech żyje moja inwencja twórcza!
    Suwmiarko, mówiąc słupki, miałam na myśli szpilki, ale na grubych obcasach.

  4. Licealista powiedział

    Witam. Wróciłem. Ale to już wiesz.
    W każdym razie życzę tego etatu w Elle. Jak nie w polskim to we francuskim. ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

  5. Bellatrix powiedział

    Taaa :D Moi francais est sacreble! Najpierw to ja muszę licencjat zrobić. A jeszcze wcześniej zaliczyć dwa średniowiecza xD A gdzie wyląduję, to sie okaże. Ostatnio stwierdziłam, że może zamiast prawnika lepiej by mi było z artystą…? Powinnam być kotem i mieć osiemdziesiąt wcieleń. O! (czyli zostać pisarką).
    Cieszę się, że wróciłeś ;*

  6. Licealista powiedział

    Mon français est probablement le pire. La qualité peut pas l’enseigner. Combien d’erreurs commises?

    Nous saluons chaleureusement!

  7. Bellatrix powiedział

    Stop showing off ;p

  8. Mag powiedział

    A mnie się tak marzą czerwone szpilki… szkoda tylko, że nie potrafię chodzić w czymkolwiek, co ma powyżej 2cm nad ziemią ;D

    No i słomkowe kapelusze… mhmhmh (:

  9. Bellatrix powiedział

    Pocieszę Cię. Wszystkie tanie buty na obcasie niszczą nogi – samo utrapienie. Jak nie chodzisz krzywo, to masz obtarcia. A czerwone szpilki możesz kupić, załozyć, zrobić sobie w nich zdjęcie i będzie ^^ (a potem opchnąć na Allegro)

Napisz komentarz