Ter-raz
Obudziłam sie rano. Chwilę wstania z łóżka odwlekłam do ostateczności. Niestety, spóźnić się nie mogłam – pierwsza informatyka, trzeba miejsce sobie wywojować, żeby nie czekać na zajęcia o 14.00. Zajęcia zleciały na nuuudzie, jedynie na fakultetach było wesoło (pytanie: czy mój kolega woli rehabilitantów czy rehabilitantki…?). Potem grzeszne obżeranie się frytkami. Powrót doma. No i… kocyk i psia lulu. Aż do szóstej.
I mnie głowa boli, odkąd włączyłam kompa. Ostatnio w ogóle czuje się fatalnie. Stwierdziłam, że to przesilenie wiosenne (w odróżnieniu od jesiennego, zimowego czy letniego), że jestem niewyspana i takie tam. Ale teraz zaczynam podejrzewać, że to jakieś małe, wstrętne choróbsko idzie. Nie, nie kiedy latałam z gołą głową w środku zimy, tylko właśnie teraz. Nie ma sie co dziwić – tyle nauki, do tego właściwie mam detoks (bo jak nazwać picie średnio trzech dzbanków herbaty dziennie plus przyległości kawowych i Pepsi?). Mój organizm jest osłabiony.
I ostatnio nie mam łaknienia i apetytu… Zapewne dlatego, że tyle piję.
Czas umierać? Eee tam.
Manana. Motto życiowe południowców, jak mówi “Elle”. Nie śpieszyć się, celebrować i delektować. Wiecie, że Meksykanie świętują cały rok? Mają w sumie 5 tysięcy świąt – religijnych, ludowych i państwowych. I darzą uwielbieniem Jana Pawła II – więc i Polacy mają fory.
Chociaż to wbrew mojej faktycznej naturze i usposobieniu, chciałabym kiedyś z kimś wyjechać do jednego z tych państw, gdzie skwar zawsze się leje z nieba, ludzie są pogodni i wszędzie jest aż zbyt kolorowo. Gdzie mówi się wieloma językami, wszędzie jest gościna, stragany, targi, gwar, gołębie, owoce, ananasy. Gdzie kwiaty można kupić w łodziach na rzece.
Niech żyje miasto!
Egipt » Blog Archive » Ter-raz powiedział
24 kwiecień, 2008 @ 10:49 pm
[...] Zrodlo informacjiOryginalny artykul na:http://cutebellatrix.wordpress.com/?p=107 [...]