Ter-raz

24 kwiecień, 2008 at 10:11 pm (Cytowane, Myśli mniej uczesane, Uzewnętrznienia, uczelnia) (, , , )

Obudziłam sie rano. Chwilę wstania z łóżka odwlekłam do ostateczności. Niestety, spóźnić się nie mogłam - pierwsza informatyka, trzeba miejsce sobie wywojować, żeby nie czekać na zajęcia o 14.00. Zajęcia zleciały na nuuudzie, jedynie na fakultetach było wesoło (pytanie: czy mój kolega woli rehabilitantów czy rehabilitantki…?). Potem grzeszne obżeranie się frytkami. Powrót doma. No i… kocyk i psia lulu. Aż do szóstej.

I mnie głowa boli, odkąd włączyłam kompa. Ostatnio w ogóle czuje się fatalnie. Stwierdziłam, że to przesilenie wiosenne (w odróżnieniu od jesiennego, zimowego czy letniego), że jestem niewyspana i takie tam. Ale teraz zaczynam podejrzewać, że to jakieś małe, wstrętne choróbsko idzie. Nie, nie kiedy latałam z gołą głową w środku zimy, tylko właśnie teraz. Nie ma sie co dziwić - tyle nauki, do tego właściwie mam detoks (bo jak nazwać picie średnio trzech dzbanków herbaty dziennie plus przyległości kawowych i Pepsi?). Mój organizm jest osłabiony.

I ostatnio nie mam łaknienia i apetytu… Zapewne dlatego, że tyle piję.

Czas umierać? Eee tam.

Manana. Motto życiowe południowców, jak mówi “Elle”. Nie śpieszyć się, celebrować i delektować. Wiecie, że Meksykanie świętują cały rok? Mają w sumie 5 tysięcy świąt - religijnych, ludowych i państwowych. I darzą uwielbieniem Jana Pawła II - więc i Polacy mają fory.

Chociaż to wbrew mojej faktycznej naturze i usposobieniu, chciałabym kiedyś z kimś wyjechać do jednego z tych państw, gdzie skwar zawsze się leje z nieba, ludzie są pogodni i wszędzie jest aż zbyt kolorowo. Gdzie mówi się wieloma językami, wszędzie jest gościna, stragany, targi, gwar, gołębie, owoce, ananasy. Gdzie kwiaty można kupić w łodziach na rzece.

Niech żyje miasto!

1 komentarz

  1. Egipt » Blog Archive » Ter-raz powiedział(a),

    24 kwiecień, 2008 @ 10:49 pm

    [...] Zrodlo informacjiOryginalny artykul na:http://cutebellatrix.wordpress.com/?p=107 [...]

Napisz komentarz