Obecnie, acz bardziej energicznie

19 kwiecień, 2008 at 8:20 pm (Myśli mniej uczesane, uczelnia)

Dobra. Druga wersja posta, bo już się wyżyłam. Miało być energicznie, więc…

Imprezy, imprezy, imprezy! Pobawiłoby się!

Zresztą, w planach mam sporawą aktywność. Pomijając stałe atrakcje jak Deja Vu, planuję odwiedziny u kilku lekarzy, bibliotekę i muzeum. Będę oglądać zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia! A poza tym – koniec z dupą przed kompem – teraz będę go używać tylko do muzyki (no dobra, blog i gg CZASEM też ;p). Latamy po mieście! Koniec tego!

Btw – zdjęcia… porobiłoby się jakieś sesje, co? Plener, może park? Hm… O, wieczór filmowy też musi być zrealizowany… ^^ ale to za tydzień – notka będzie pewnie na gg…

No! A teraz – do nauki! Czego sobie i Wam życzę ;)

Bezpośredni odnośnik 4 komentarzy

Do Ciebie

19 kwiecień, 2008 at 7:06 pm (Do Ciebie)

Hej. Tęsknię, wiesz? Gdzie się podziewasz? Tułasz się gdzieś po świecie, zamiast być tam, gdzie Twoje miejsce – czyli przy mnie :/

Tęsknię cholernie, niewypowiedzianie do Twoich rąk, spokojnego uśmiechu, ciepłych iskierek w oczach. Nie mogę się bawić Twoimi włosami, nie mogę przytulić. Ani zrobić herbaty, upiec ciasta czy porozmawiać. Mało tego, nie dorwę Cię na gg, na Skypie, pod komem, w realu.

Bo jeszcze się nie znamy… A tak bardzo bym chciała w końcu spojrzeć w Twoje oczy i się uśmiechnąć tak, jak tylko do Ciebie bym się uśmiechała. Tak bardzo bym chciała, żebyśmy wiedzieli to, o czym inni by nie wiedzieli. Żebyśmy byli dwojgiem, ale jednak jednym. Żebyśmy bez słów się obywali, bo wszystko byśmy wiedzieli. Milczenie… I tylko uśmiech. Czasami, znienacka, wariacki, sztubacki wykrzyknik, bez sensu, bez związku, pełen emocji i braku wytłumaczenia: Kurwa! Żebyśmy byli przewidywalnie nieprzewidywalni. Byśmy razem, niczym burza, wpadali i wypadali, szaleli i cichli, działali i chłonęli ten Świat razem. A gdy jedno będzie chciało spać, drugie bezlitośnie przyłoży poduszką – po to, żeby dostać inną albo kołdrą. Względnie kuksańca. Ach, ta poranna romantyczność xD

To by nie trwało wiecznie, powiesz. Miłość nie trwa wiecznie? Zależy, różnie. Myślę, że warto by było spróbować, bo a nuż… będziemy potrafili to utrzymać, nie pozabijamy się po tygodniu, miesiącu, roku, wieku?

Ja nie istnieję. A nawet jeśli, to i tak mnie nie spotkasz, nie znajdziesz. A jeśli nawet, to nie będę cię chciał. Aj, możliwe… Pożyjemy, zobaczymy…

Więc – do zobaczenia ;*

Bezpośredni odnośnik 6 komentarzy