1408
Kolejny film na podstawie powieści Stephena Kinga (chyba gościa polubię).
Muszę przyznać, że ten pokój miał wyobraźnię. Kurcze, ten gostek latający jak Candyman trochę mnie wybił, ale jakoś nie wpisywał się w konwencję pokoju. Ale może się nie znam. Obsługa pokoju – na medal ;]
Co mnie zaskoczyło… nie, raczej na czym się złapałam na tym filmie? Że pokój jednak nie był taki wszechwładny. Czemu? Bo przez cały czas był to układ Michael – Pokój. Pokój nie mógł w niego wniknąć, zapanować nad nim (w przeciwieństwie do bohatera “Lśnienia”), Znał jego przeszłość, ale nie znał zamiarów. Znał strach i słabości. Ale nie znał jego kolejnego ruchu. Dopiero w całej swej złośliwości uczył się na zachowaniach Michaela. Okna zostały zamurowane, a plan hotelu zmieniony dopiero, jak Michael próbował się “ewakuować” nimi. Połączenia z netem też zostały przerwane, a potem przejęte, kiedy pokój się zorientował, co się dzieje. Ot, taka krzepiąca myśl.
Chyba przeczytam książkę.
EDIT: muszę uściślić. To był układ Michael-Pokój, ale pokój był oderwany od świata, tzn nie miał z nim łączności. Cała wiedza pokoju zawierała się w wydarzeniach z niego i ze wspomnień Michaela. Władza tego zła zamykała się tylko tam i nie mogła wyjść dalej. (wyjątkiem jest internet. Btw, ciekawe, kto napisał tą kartkę do niego…)
Btw, King lubi hotele. “Lśnenie”, “1408″, “Czerwona róża”… pewnie znalazłoby się więcej. Najwyraźniej miał przykre wspomnienia związane z hotelami… Bywa ^^