Off topic? ;)
Zamiast zbaczać z tematu, postanowiłam założyć nowy post, ażeby kontynuować rozmowę z Licealistą. Ale, jeśli ktoś sobie życzy, to proszę się wypowiadać ^^
1. Nie, nie mylę. Księstwo Moskiewskie było znacznie później, w X wieku tam było… eee, niewiele. Miałam na myśli właśnie Księstwo Kijowskie, względnie Smoleńsk czy Halicz. I nie chodziło mi o organizmy polityczne, a o twory etniczne, kulturowe. A tak patrząc, to Moskwa musiała czerpać z Kijowa. Ale to przed i po okupacji Mongołów (albo Hunów, jakoś tak… kurcze, ile z liceum pozapominałam… chciałoby się wrócić… chlip…), czyli raczej nie w czasach, o których mowa.
2. Izrael… Ciekawy temat. Wiesz, że w sumie to mówimy bardziej o wspólnocie Żydów niż o tworze politycznym? Izrael istnieje do tej pory tylko dzięki ciągłości kultury, dzięki niezmienności wyznania Tory. To wspólnota religijno-kulturowa. Mówię tutaj o tych ortodoksach, którzy nadal mówią po hebrajsku i deklarują, że są Żydami, a nie jakiejkolwiek innej narodowości (więc np. Tuwim by sie nie klasyfikował… ^^).
A Państwo Izraela istnieje tam, gdzie istnieje tylko dlatego, że tak jest napisane w Torze, że to jest Kanaan. Czuli więź z KONKRETNYM miejscem. Nie, nie porównuj do Polski, bo my jesteśmy przywiązani do jeszcze bardziej abstrakcyjnych granic.
Pozdrawiam!
Już wiem!
Wiem, czemu pada teraz śnieg! To wina tej zblazowanej, świętokradczej młodzieży, która nie uznaje żadnych autorytetów! Całe Boże Narodzenie wyli: “Wesołego Alleluja!”, “Smacznego jajka!”, to teraz Bóg się mści i na Wielkanoc urządza Boże Narodzenie.
Wspaniale. Znowu dostanę prezenty ;]